niedziela, 9 sierpnia 2009

Szwecja 2009

Ta oto cudowna świnka , która otrzymałam w ramach wymiany od Panny Wig, odkąd zamieszkała na mojej torbie, jest ze mną wszędzie. Obecnie wypoczywamy w Szwecji. I tu nam dobrze. Cisza, spokój, mnóstwo zieleni. Wszędzie mili ludzie. Szczerze mówiąc (wiem, że to może okropnie zabrzmi, ale taka jest moja opinia) to wstyd mi jest za Polskę. Bo jak widać można stworzyć kraj, w którym W STOLICY stacje metra/przystanki autobusowe/ulice nie są zanieczyszczone przez latające papierki i foliówki. Nie zobaczymy tu także na każdym bloku graffiti (oczywiście, znajdziemy gdzieś pojedyncze egzemplarze, ale są to małe przypadkowe wybryki). No ale raz mnie zamurowało. Kiedy zobaczyłam jak w trakcie przerwy na lunch wszyscy nagle idą do pobliskich parczków i kładą się na trawie - gdzie popadnie. Kto by pomyślał żeby w Polsce sie tak wyłożyć. Po pierwsze połowa osób pomyśli "świr" albo "pijany/naćpany/bezdomny". A po drugie kto by sie chciał połozyć na zwierzęcej toalecie?! Tu o dziwo wszyscy po pieskach, kotkach, itp sprzątają. WSZYSCY. Wiem, że w Polsce też sprzątają, ale niestety są to sporadyczne przypadki.

Szwecję po prostu kocham :)

To tyle moich wywodów ;)

Ogólnie wraz ze świnką zwiedzamy ile sie da. Pogoda dopisuje, aż dziw ;)

Jak wrócę - dam znać ;)

:*

0 komentarze:

Prześlij komentarz