Uwaga uwaga!
Chwalę się. Wiem, że to egoistyczne, ale jestem dumna sama z siebie ;)
Otóż poczyniłam pierwszego filcowego kwiatucha. Nie jest idealny - na pewno, ale kurczę... Jak go widzę to sie sama do siebie uśmiecham ;)
Bo jest cały mój, własnoręcznie wykonany, bez niczyjej pomocy (no poza tym co kiedys kiedyś wyczytałam na forum Craftladies)
I dumna jestem niemiłosiernie. Chodze po domu i z dumą go noszę - na szyi, a co ;)
Dobra, dosyć już tego samochwalstwa. Kwiatuch czeka na swoja prezentejszyn ;)
P.S. Na uszach kolczyki od Magdalki. Wymianka dobiegła końca, a ja otrzymałam istne cudeńka ;) Wkrótce dodam fotkę ;)

0 komentarze:
Prześlij komentarz